Miejsce 10: Piwo jako aperitif 12 września 2012

Zaczynamy cykl 10 najtrafniejszych połączeń piwa i sytuacji w jakiej je pijemy. Dzisiaj miejsce 10.

Aperitif to pojęcie znane od lat, rzadko jednak kojarzone z piwem. Tymczasem piwo doskonale nadaje się do drażnienia zmysłów i pobudzania apetytu. Jest to zasługa chmielu zawartego w piwie, dlatego do tej roli najlepiej nadają się piwa mocno chmielone. Niemieckie i czeskie pilsnery czy angielskie ALE mogą być wstępem do sutych obiadów z ciężkimi sosami ale również zestawu lekkich przekąsek, których smak lepiej docenimy po przemyciu języka chmielowo – goryczkową kompozycją.

Coraz więcej restauracji umieszcza w karcie piwa jako sugerowany dodatek do dań. Goryczkowe piwa mają jeszcze tę zaletę, że substancje goryczkowe opłukując kubki smakowe przemywają je z tłuszczu zawartego w potrawach, dzięki czemu kolejne kęsy odczuwamy jako bardziej intensywne w smaku.

Skomentuj

Musisz być zalogowany, aby skomentować.